Nie dajcie się "zurzędniczyć"
- Odradzam wam kontakty z sektorem państwowym, przyszłość jest w sektorze prywatnym - przekonywał studentów Jacek Siwicki, prezes zarządu Enterprise InvestorsStudenci Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego spotkali się w środę z trzema polskimi przedsiębiorcami w ramach projektu "Przedsiębiorczość - inicjatywa Leszka Czarneckiego". Siwicki zarządza grupą funduszy odpowiadającą za aktywa warte 1,7 mld euro. Przyjechał też sam Leszek Czarnecki, założyciel m.in. Getin Banku czy Open Finance oraz Dariusz Miłek, twórca sukcesu takich marek obuwniczych jak CCC czy Boti. Spotkanie poprowadził redaktor naczelny TVN CNBC Roman Młodkowski. Tematem debaty było pytanie "Czy zasada fair play sprawdza się w biznesie?".
- Trzeba być po prostu uczciwym i porządnym człowiekiem - skwitował tę wątpliwość Leszek Czarnecki.
Według niego "nie fair" są sytuacje, gdy brakuje solidnej informacji o usłudze czy też towarze, nie w porządku jest sprzedawanie czegoś innego niż się obiecało, niedotrzymywanie warunków umowy.
- A jak ma się poczuć klient banku, który chce wziąć kredyt i musi uważać na różnego rodzaju kruczki czyhające w umowach? Czy taka polityka banków jest fair? - pytał Młodkowski.
- Myślę, że jeśli klient podejmie odrobinę wysiłku, to będzie miał pełną wiedzę na temat kosztów kredytu - mówił Czarnecki.
Potem dyskusja zeszła na ceny.
Czy ich windowanie jest w porządku wobec klientów? Padł przy tym przykład cukru.
- Jeśli wszyscy sprzedają po sześć złotych, to dlaczego mielibyśmy sprzedawać taniej? - pytał retorycznie Siwicki, podsumowując ten wątek żartem, że "między fair a frajer jest cienka linia".
Według Czarneckiego grą nie fair było na przykład zachowanie koncernów tytoniowych, które przed laty ukrywały wyniki badań potwierdzających, że palenie papierosów może powodować choroby nowotworowe.
- Czy jest coś takiego jak wynagrodzenie fair? - pytał Młodkowski.
Siwicki odparł to pytanie przykładem zachowania pracownika, który starając się o pracę, walczy o jak najdłuższy okres wypowiedzenia, a kiedy chce się zwolnić, bo ma lepszą propozycję pracy, chciałby opuścić f irmę po tygodniu.
- Czy to jest zachowanie fair? - pytał Siwicki.
Dariusz Miłek podszedł do tego problemu zdecydowanie inaczej. - Prosić kogoś, kto chce odejść z firmy, by został dłużej, nie ma sensu, powinien nawet dostać na ten tydzień osobny pokój i biurko - stwierdził.
Na koniec studenci i zaproszeni goście mogli zadawać pytania. Jedno z nich brzmiało "Gdzie rozpocząć karierę?".
- Serdecznie odradzam wam kontakty z sektorem państwowym, prawdziwa przyszłość jest w sektorze prywatnym - stwierdził Jacek Siwicki, przestrzegając, by nawet w tym drugim nie dać się "zurzędniczyć". Co to znaczy? - Nie mówić, że "to się nie uda" - wyjaśnił biznesmen.
"Przedsiębiorczość - inicjatywa Leszka Czarneckiego" to oprócz spotkań z przedsiębiorcami także konkurs dla tych, którzy marzą o własnym biznesie. Liczy się pomysł oraz osadzenie firmy w realiach rynkowych. Nagrodą jest wsparcie finansowe oraz możliwość zdobycia doświadczenia pod okiem jednego z największych nazwisk polskiego biznesu. W konkursie udział można wziąć do końca kwietnia. Szczegóły i formularz na www.przedsiebiorczosc.com. "Gazeta Wyborcza" jest patronem konkursu.
ANDRZEJ KRAŚNICKI JR
Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin 2011-04-07
