Milionerzy radzili studentom, jak budować sukces w biznesie

Spotkali się na debecie na UwB.
W moim domu o lodach mówimy rano, w południe i wieczorem - przyznał milioner Zbigniew Grycan. - O kredytach w ogóle nie rozmawiam z rodziną - zapewnia natomiast miliarder Leszek Czarnecki,
bankier. - Ani nawet o depozytach czy przelewach.

Kiedy Leszek Czarnecki wchodził wczoraj na salę wydziału prawa UwB, studenci wypełniający szczelnie aulę nie mieli wątpliwości, że z tym człowiekiem warto poprowadzić dialog o sukcesie w przedsiębiorczości. Założyciel Geting Holding zajmuje dziś 3. miejsca na liście najbogatszych Polaków. Według Forbesa, jego majątek wyceniany jest na 5,9 miliarda złotych, a według "Wprost" - na ok. 7,6 miliardów złotych.

Z Leszkiem Czameckim przyjechał do Białegostoku Jacek Lewandowski, założyciel i prezes firmy finansowej Ipopema (93. na liście Forbesa, a 83. na liście "Wprost") z majątkiem wycenionym
na ponad 200 milionów zł. Był także Zbigniew Grycan. Choć w setce w 2011 roku go nie umieszczono, przedstawiać go nie trzeba -jego firmę produkującą lody zna chyba każdy Polak.

Czy odpowiedzieli na pytanie, które nie padło, ale snuło się wczoraj po uniwersyteckiej auli: Jak zarobić pierwszy milion? Nie. Ale podpowiadali, co jest niezbędne, żeby przynajmniej o niego walczyć. - Charyzma, świadomość celu i tego, że ryzykuje się i pieniądze, i zdrowie - mówił Zbigniew Grycan. - A także, że pracuje się nie tylko dla siebie.

- Pracowitość, zaradność, szczypta szczęścia - dodawał Jacek Lewandowski. - Gdy się daje z siebie wszystko, można zarobić 10 milionów w rok, ale gdy się pracuje na pół gwizdka, to 5 milionów nie wpadnie.

Wspominając początki swojej drogi do sukcesu, właściciel firmy Grycan - Lody od Pokoleń powiedział, że jak ognia unikał (i nadal się tego trzyma) kredytów. Leszek Czarnecki, który w wieku 22 lat zaczynał jako ajent koła nurków PTTK, też przyznał, że niosła go praca, poświęcony czas i umiejętności nurkowe.

- Kredytów nie brałem - zastrzegł też pierwszy polski bankowiec, co sala skwitowała gromkim śmiechem.

Leszek Czarnecki, dr ekonomii, nie pozostawił także złudzeń studentom, których natchnieniem mógłby być Bill Gates czy Steve Jobs (obaj bez studiów): - Przedsiębiorca nie odniesie sukcesu bez doskonałej znajomości branży - przekonywał Czarnecki. -A zdobywa się ją zazwyczaj na studiach, choć oczywiście nie tylko. Na mnie pierwszy dyplom wymusili klienci. Chcieli współpracować tylko z nurkiem-inżynierem.

Więcej o debacie i rozmowa ze Zbigniewem Grycanem w jutrzejszym Magazynie

Maryla Pawlak-Żalikowska
Źródło: Kurier Poranny 20.10.2011
 

Partnerzy programu