Czy istnieje przepis na sukces w biznesie?

Leszek Czarnecki, prywatny przedsiębiorca, inwestor giełdowy, założyciel i główny akcjonariusz m.in.: GETIN Banku, Noble Banku, Open Finance i LC Corp

Przy zakładaniu firmy na początku ważne są dwie kwestie: aby realizować pasję i robić to co się lubi oraz aby zarobić pieniądze. Przedsiębiorca stawia cele i patrzy na potencjalny sukces przez pryzmat konsumpcji. Później kwestia istotności konsumpcji schodzi na dalszy plan. Pojawia się natomiast ambicja, inwestowanie w firmę i porównywanie do innych. Pieniądze same w sobie są wtedy wyłącznie obiektywnym, zewnętrznym miernikiem skali osiągniętego sukcesu i przestają mieć takie znaczenie jak na początku.

Przedsiębiorcy uczą się zdobywania narzędzi do tego, aby intuicję którą się posiada przekuć w konkretne działanie. Natomiast intuicja sama w sobie jest bardzo ulotna i albo się ją ma albo nie.

Jeśli nie ma się talentu, intuicji biznesowej i pewnych wrodzonych umiejętności to skutecznym, odnoszącym sukcesy, wybitnym przedsiębiorcą się nie będzie.

Nie wierzę, aby na dłuższą metę można było odnieść sukces bez poświęcania się całkowicie biznesowi


Jan Kolański, prezes zarządu polskiej grupy kapitałowej Colian S.A., dostarczającej na rynek słodycze, kulinaria i napoje pod markami: Akuku!, Appetita, Familijne, Goplana, Grześki, Hellena, Jeżyki, Jutrzenka, Mella i Siesta.

Każdy może mieć inny przepis na sukces. Warto zwrócić uwagę, czy podchodzi się do nowego pomysłu lub biznesu z pasją i zaangażowaniem. Takim pozytywnym nastawieniem można zachęcić innych współpracowników do działania.

Istnieje duża różnica pomiędzy przedsiębiorcą a menadżerem, trzeba oddzielić te dwa pojęcia. Liderzy (przedsiębiorcy) powinni zajmować się reprezentowaniem firmy na zewnątrz, budowaniem wizji i strategii. Lider inspiruje do realizacji najtrudniejszych celów i zadań. Realizacja tych zadań leży natomiast w kompetencji menadżerów.


Jan Kościuszko, prezes i autor sukcesu sieci restauracji Polskie Jadło, wcześniej właściciel Chłopskiego Jadła, gdzie część gastronomiczną przedsiębiorstwa oraz znak towarowy sprzedał spółce Sfinks Polska za 27 mln zł

Nie można mieć erotycznego stosunku do pieniądza, który jest narzędziem, a nie celem samym w sobie.

Szalenie ważni są ludzie i predyspozycje psychiczne do prowadzenia biznesu.

Intuicja i umiejętność dedukcji jest bardzo istotna w prowadzeniu biznesu. To zdolność wykorzystania dawnych pomysłów, przeniesienia ich na inny grunt, połączenia wszystkich tych fragmentów w jedną logiczną całość.
 

Partnerzy programu